czwartek, 28 kwietnia 2011

Święta, Święta i po Świętach

Wprawdzie już po Świętach, ale ja ciągle w podróży. Do domku wracamy z moją małą rodzinką (mężem i synkiem) dopiero po weekendzie majowym. Wykorzystaliśmy możliwość wzięcia dłuższego urlopu i odwiedzamy nasze rodziny i znajomych. Niestety przez to nie mam za wiele czasu na krzyżykowanie, dlatego dzisiaj praca z zeszłego roku. A oto jej krótka historia. Po kilkunastu latach bez wyszywania postanowiłam jeszcze raz spróbować swych sił w krzyżykowaniu. Jednym z motywów do podjęcia takiej decyzji był fakt iż byłam wtedy w ciąży, a drugim to, że moja starsza siostra była w ciąży ;) Po narodzinach malutkiej siostrzenicy, chciałam podarować jej coś na pamiątkę. I tak oto powstał pomysł na metryczkę. Dosyć długo szukałam wzoru do wyszycia aż w końcu zdecydowałam się na misia Tatty Teddy :) Bo przecież one są takie śliczne :D Ech...gdybym wtedy wiedziała o tych kłaczkach... ;) Nieskromnie powiem, że jak na początkującą hafciarkę to wydaje mi się że efekt końcowy nie jest taki zły. W każdym razie miś mi się całkiem podoba ;P (pomimo tego, że krzyżykom przydałby się niezły "lifting")
Zdjęcia były robione teraz w Święta (na kolanach), dlatego kadr nie jest najlepszy :/






1 komentarz:

  1. Cudna metryczka! Też mam słabość do miśków TT! Pozdrawiam i dziękuję za wzięcie udziału w moim candy!

    OdpowiedzUsuń