środa, 11 maja 2011

Konik dla Agatki...

...ukończony. Wprawdzie kontury wykonałam już jakiś czas temu, ale nie mogłam znaleźć ramki i stąd mały poślizg w prezentacji gotowej pracy :) Podoba mi się efekt jaki daje backstitch, ale nie jestem fanką jego wykonywania. Już chyba bardziej wolę kłaczki misia TT (nie sądziłam że kiedyś to napiszę/powiem ;)) Obrazek haftowany był na białej kanwie 14, mulinami DMC, Ariadna i Anchor (czym chata bogata ;)). Musiałam używać 3 nitki Ariadny podczas gdy pozostałych mulin wystarczały 2 nitki. Nie wiem dlaczego ale 2 nitki Ariadny pozostawiały prześwity o czym przekonałam się już przy wcześniejszym obrazku (ale o tym innym razem). Tymczasem poniżej przedstawiam fotki prezenciku dla Agatki.
























Teraz jak tak patrzę na te zdjęcia, to mogłam wykonać imię w tym samym kolorze co konika :(

1 komentarz:

  1. Śliczny jest Twój konik. Kolorki baardzo ciekawe i rzeczywiście imię mogłoby być ciut ciemniejsze, ale i tak jest cudownie. Dziękuję za info i odpowiedź; gdybyś znalazła chwilkę z miłą chęcią przyjmę skan. Pozdrawiam, buziaki przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń