wtorek, 24 maja 2011

"Prawie" robi wielką różnicę

Obrazek dla Mamy jest już prawie gotowy. Musiałam go na chwilę odłożyć, bo wciągnęła mnie rozpuszczalna kanwa i bodziaki ;) Muszę przyznać, że jednak miło było wrócić do zwykłej kanwy i leciutko wyszywać sobie krzyżyki w gotowych dziurkach materiału :P A wracając do prezentu dla Mamy to zostały do zrobienia moje "nieulubione" kontury. Jak na złość, jest ich naprawdę sporo! Ten koszyczek mnie chyba wykończy...jeśli nie pojawię się już na blogu to tak właśnie się stało ;P
Na chwilę obecną jabłuszka prezentują się tak:


























Szkoda że nie możecie poczuć jak ślicznie pachną :) Ciekawe ile taka pachnąca mulina utrzymuje swój zapach...

Prezentacja gotowej pracy 26-ego :) Wtedy też Mamcia dowie się o istnieniu tego miejsca :P Oby tylko rameczka jutro doszła...<olaboga>

2 komentarze:

  1. Witaj :)
    Hafcik prezentuje się wspaniale :)
    Ja również nie przepadam za backstitch-ami, ale gdy widzę jak ładnie wszystko się ,,wyłania '' po ich zrobieniu to wolę obrazeczki z nimi w udziale :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Renko w moich skromnych progach :)
    Mam dokładnie takie samo zdanie o backstitchach ;) Podoba mi się efekt ich użycia ale samo wykonywanie już niekoniecznie ;)
    pozdrawiam
    Elka

    OdpowiedzUsuń