czwartek, 2 czerwca 2011

Dziwota

Myślałam że już nie zdążę nic naskrobać przed wyjazdem, ale się udało ;) Dziś nie o robótkach. Zadziwia mnie mój storczyk i chcę się z Wami podzielić tą moją dziwną roślinnością. Jak jeszcze wiedziałam jaki to gatunek storczyka to wyczytałam, żeby nie obcinać po przekwitnięciu kwiatków całej łodygi, a tylko pewną jej część. Tak też zrobiłam i pojawiły się nowe kwiatki. Niestety po nich był spory przestój, ale pojawiły się nowe pędy i byłam uradowana że coś się dzieje...no właśnie, coś się działo, ale niekoniecznie były to kwiatki ;) Jak się później okazało na górze głównych pędów mój storyczyk puścił listki i korzenie! Czegoś takiego jeszcze nie widziałam ;P Teraz będą też kwiatki (na pewno!), ale cała roślinność wygląda co najmniej zabawnie. Zastanawiam się co z nią zrobić po przekwitnięciu...chyba obetnę te górne listki wraz z korzeniami i zasadzę je na nowo. Może przyjmą się w doniczce. Ciekawe tylko jak zachowa się stara część kwiatka...czy znowu na górze wypuści liście? 
A tak prezentuje się główny bohater tej opowieści (żałuję tylko, że jeszcze nie kwitnie, bo to przecież cały urok storczyka):



Bardzo dziękuję za komentarze do ostatniego posta :))) To bardzo miłe gdy odwiedzający pozostawiają ślad :)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do napisania po pierwszej części wakacji!

2 komentarze:

  1. listki rzeczywiście się odrywa i zasadza do doniczek, ja tyle szczęścia do moich storczyków nie mam - jak pojawiają się te górne sadzonki, to storczyk mi nie kwitnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, pierwszy raz widzę coś takiego!

    OdpowiedzUsuń