czwartek, 29 września 2011

Miś TT razy dwa

Nie wiem czy pamiętacie, ale ostatnio wspominałam że przygotowuję obrazek niespodziankę. Dotarł już do właścicieli i mogę podzielić się z Wami co robiłam w wielkiej tajemnicy ;) Są to misie TT na ślubnym kobiercu :) Obrazek był prezentem dla naszych przyjaciół.


Wyszywałam na białej kanwie 14ct ze srebrną nitką. Suknia panny młodej i welon zawierają srebrne elementy, więc stwierdziłam, że ta kanwa najlepiej nadaje się na tło dla tego wzorku. Obrazek robiłam już od dłuższego czasu, ale potrzebowałam kilku przerywników aby doprowadzić go do końca ;) W tym roku limit misiów TT został wyczerpany ;) Kolejny miś za rok :P

Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 27 września 2011

TUSAL#2

Dziś nów wrześniowy, więc zgodnie z zasadą TUSALowej zabawy prezentacja słoiczków.  Obawiałam się że niewiele niteczek przybędzie w moim słoiczku przez ten miesiąc, a jednak słoiczek powoli się zapełnia ;)


Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 16 września 2011

Kochana Czarownica

Zostałam szczęśliwą posiadaczką jednej z zaczarowanych przez CyberJulkę mulinek. Wprawdzie nie udało mi się złapać licznika na jej blogu, ale z dobroci serducha, Czarownica przesłała mi mulinę w kolorze Christmas. To nie wszystko :) Zobaczcie same co CyberJulka dorzuciła do paczuszki. Przepraszam Was za jakość zdjęć, ale jest już późno, ciemno a mój aparat jest w naprawie :/


Czarownico o wielkim sercu :), jeszcze raz bardzo dziękuję za te cudowności! Ogromny buziak dla Ciebie!

Niestety tak jak się spodziewałam nie mam za wiele czasu na haftowanie. A jak Tymcio pójdzie spać, to wtedy jestem już taka zmęczona że nie mam na nic ochoty :(

Uwaga chwalę się ... mój mężuś, mimo 30sto stopniowego upału dobiegł do mety po 42 kilometrach. Byłam na trasie ok 30 kilometra i powiem Wam, że ludzie często nie wytrzymywali tej pogody. Niektórzy schodzili z trasy, innych zabierała karetka. Najadłam się trochę strachu zanim zobaczyłam męża. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło :D

Dziękuję Kochane za takie ciepłe słowa o moich filcowych gołąbkach. Nie spodziewałam się że wzbudzą takie zainteresowanie i staną się inspiracją dla innych! :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu!

piątek, 9 września 2011

Świąteczne gołąbki

Jesień zbliża się wielkimi krokami, a po jesieni zima i Święta. Czas najwyższy wziąć się za kolejne ozdoby choinkowe. Pamiętacie mój ambitny plan ozdobienia choinki ręcznie robionymi przedmiotami? Akurat w tej sytuacji cieszę się że mam niewielkie mieszkanie, bo to wymusza mały rozmiar choinki ;) Mam nadzieję, że uda mi się ten plan zrealizować. Tak jak wspominałam ozdoby nie będą tylko mojego wykonania.
Jakiś czas temu kupiłam na ebayu malutki zestawik, który był dodatkiem do gazety. Są to świąteczne gołąbki w skandynawskim stylu. Kolorystyka odbiega zupełnie od typowych świątecznych czerwieni i zieleni. Dodatkowo zmieniłam proponowane wykończenie. Aby trochę "ożywić" gołębie dodałam im oczy z french knot-ów, a do dwóch z nich przeszycia w kontrastowym do filcu kolorze. I właśnie te ptaszki podobają mi się najbardziej. Oceńcie same:





Dziękuję Kochane za miłe słowa o moim synku :) Jestem z niego dumna, chociaż zdarzają mu się też słabsze dni w żłobku. Wierzę, że z biegiem czasu będzie już tylko lepiej.


Bardzo się cieszę że spodobała Wam się moja broszka :) Wasze słowa dodają mi energii aby dalej je tworzyć :)  No i mam zamówienie od mojej siostry na coś podobnego ;)

Przede mną ostatni wakacyjny weekend. Sobotę spędzimy w gronie rodzinnym na pikniku organizowanym przez firmę w której pracuje mój mąż, a w niedzielę będziemy z synkiem kibicować mężowi na wrocławskim maratonie. To już drugi w jego życiu i mam nadzieję że będzie równie udany jak pierwszy, czyli skończy się na mecie ;)

Pozdrawiam Was serdecznie!

środa, 7 września 2011

Zabawa z filcem

Od dawna podziwiałam piękne broszki jakie tworzyła i pokazywała na swoim blogu Ola. Tym bardziej ucieszyłam się, że zdecydowała się podzielić się z nami instrukcją jak taką broszkę wykonać. Postanowiłam spróbować swoich sił w zabawie z filcem. Początkowo miałam problem ze zszywaniem elementów w rozetkę, ale z czasem znalazłam najbardziej odpowiedni dla siebie sposób ;) Broszka nie jest idealna, ale i tak cieszy moje oko.


Olu bardzo dziękuję za instruktaż!

Muszę Wam się pochwalić jakiego mam dzielnego synka! Ani razu przy oddawaniu go do pani w żłobku nie płakał! Wprawdzie pani mówiła że chwilkę rano płakuniał - już na sali ( właściwie to wcale się nie dziwię bo wszystkie dzieci płaczą wokoło!), ale szybko się uspokoił, był bardzo dzielny, zjadał posiłki, bawił się i uśmiechał! Mój kochany mały bohater! Dzisiaj pierwszy dzień został na drzemkę i na ok 6-7 h! Siedzę już zdenerwowana i chyba wyjdę po niego wcześniej, tak na wszelki wypadek ;)

Witam nowe zaglądające i komentujące osóbki! Dziękuję wszystkim, którzy zostawiają po sobie ślad!
Buziaki!

poniedziałek, 5 września 2011

Czasu coraz mniej...

...na haftowanie. Synek dzisiaj wyruszył pierwszy raz do żłobka, a ja za tydzień zaczynam pracę. Z hafciarskich wieści to wyszywam już od jakiegoś czasu obrazek - niespodziankę, której z oczywistych względów nie mogę zaprezentować ;) W międzyczasie postanowiłam zrobić coś dla siebie. Coś małego, ale co sprawi mi radość i odświeży moją biżuteryjną kolekcję. Powstały kolczyki w jesiennych barwach.






Wzór hafciku na kolczyki zaczerpnęłam z "Twórczych inspiracji", ale całkowicie zmieniłam wykonanie, no i kolorki. Nie bardzo rozumiem proponowane przez autora sklejanie kolczyków, kiedy i tak trzeba je później zszyć ;)

Siostra przesłała mi fotkę breloczka o którym Wam wcześniej pisałam. Wyszyłam jej monogram :)




Wpis o TUSALu był w biegu robiony i zapomniałam odnieść się do Waszych komentarzy z tego posta. Wybaczcie :) Już się poprawiam:
CyberJulka: Podoba mi się kilka większych wzorków, ale niestety będą musiały poczekać na lepsze czasy. Na pewno skuszę się na ozdoby choinkowe :)
Daniela: Dziękuję za życzenia, ale z tym czasem na haftowanie już jest krucho, a jak wrócę do pracy to będzie jeszcze gorzej :(
xgalaktyka: Witam serdecznie i zapraszam ponownie ;)
Asiulla_13: Dzięki za słowa otuchy :)

Dziękuję Wam dziewczyny za miłe słowa o moim tusalowym słoiczku!
CyberJulka: metoda punch needle jest łatwa, lekka i przyjemna ;)

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia!