środa, 26 października 2011

TUSAL#3

To już trzecia odsłona słoiczka z TUSALowej zabawy. Przybyło trochę niteczek: z bombeczek, breloczka na wymiankę u CyberJulki i metryczki. Wstyd się przyznać, ale jeszcze metryczki nie ukończyłam. Zupełnie nie mam sił i weny na krzyżykowanie. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni. W przeciwnym razie moja choineczka będzie półnaga :(A teraz prezentacja bohatera tego posta:



Pochwalę się, że wysłałam i otrzymałam już paczuszkę ze wspomnianej wcześniej wymianki :) Niestety nie mogę się pochwalić zawartością...Prezentacja 11.11.11 :)

Dziękuję Kochane za te wszystkie pozytywne komentarze o moich bombeczkach. Jak oglądam na Waszych blogach jakie cudeńka robicie, to mi normalnie wstyd te moje wypociny prezentować ;)

Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 15 października 2011

Mały misz masz...

... czyli o wszystkim po trochu. Metryczka cały czas się "produkuje", ale potrzebowałam małego przerywnika. Tak oto powstały bombeczki na tegoroczną choinkę.
 
 Jedna z nich jest wyszyta na plastikowej kanwie. Pierwszy raz miałam w rękach taką kanwę. Osobiście wolę wyszywać na zwykłej, ale na pewno jeszcze kilka ozdób choinkowych poczynię z plastikowej ;)

Druga bombka to połączenie hafciku z filcem. Niestety kolorki są trochę przekłamane, bo filc ma intensywny fioletowy kolor. Nie zrobiłam jeszcze zawieszki do tej bombeczki, ale stwierdziłam że poprzyszywam je hurtowo jak już powstanie więcej bombek. No i muszę do nich dorobić modelinowe malutkie guziczki :)

A tak wygląda metryczka na dzień dzisiejszy. Mam nadzieję że motyw obrazka jest już rozpoznawalny ;) W poprzednim poście to była jakaś plama ;)

I ostatni temat na dziś, czyli zakupy. Mąż znowu był w UK :) i ku mojej radości dostałam nowiutki numer The World of Cross Stitching. Przeważają w nim motywy świąteczne i zimowe.




























































































Na koniec zabawny Newton :)


Pozdrawiam serdecznie!!

czwartek, 13 października 2011

Nowa metryczka w "produkcji"

Niedawno rozpoczęłam kolejną metryczką. Byłam troszkę ograniczona z wyborem wzoru, ponieważ siostra dziewczynki której robię metryczkę posiada już swój hafcik. Chciałam zrobić coś z tej samej serii, żeby metryczki ładnie prezentowały się nad łóżeczkami. To chyba największy metryczkowy hafcik jaki dotychczas wyszyłam.
Na razie wyłoniła się malutka rączka ściśnięta w piąstkę.

Miałam już małą przygodę z pruciem w tej metryczce. Wyszywałam późnym wieczorem, a przy sztucznym świetle te jasne kolorki są identyczne. Oczywiście pomyliłam się z jednym odcieniem i godzina pracy poszła na marne :(


Mąż był na wyjeździe w UK. Dostała mi się gazetka ze świątecznymi wzorkami :)


Szkoda że nie mam czarnej kanwy pod ręką. Te pingwinki są urocze :)


A takie bombeczki zawisną u mnie na choince.

Jak zwykle słodki Miś TT. Ale w tym roku limit tych misiów wyczerpany ;)

Taki obrazek też poczynię, ale już raczej nie na te Święta ;)


Mam nadzieję, że kolejny post uda mi się wrzucić szybciej niż ten. Dni mijają w zabójczym tempie. Jak już znajdę chwilkę wolnego czasu to stawiam kilka krzyżyków lub odwiedzam Wasze blogi. Nadal jestem tam stałą bywalczynią, ale nie zawsze starczy mi czasu żeby zostawić po sobie ślad :( Dlatego z góry przepraszam za brak komentarzy i proszę o wyrozumiałość ;) Jednocześnie dziękuję bardzo za Wasze opinie na temat ślubnego obrazka z ostatniego posta :)

Pozdrawiam serdecznie! :)