środa, 26 października 2011

TUSAL#3

To już trzecia odsłona słoiczka z TUSALowej zabawy. Przybyło trochę niteczek: z bombeczek, breloczka na wymiankę u CyberJulki i metryczki. Wstyd się przyznać, ale jeszcze metryczki nie ukończyłam. Zupełnie nie mam sił i weny na krzyżykowanie. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni. W przeciwnym razie moja choineczka będzie półnaga :(A teraz prezentacja bohatera tego posta:



Pochwalę się, że wysłałam i otrzymałam już paczuszkę ze wspomnianej wcześniej wymianki :) Niestety nie mogę się pochwalić zawartością...Prezentacja 11.11.11 :)

Dziękuję Kochane za te wszystkie pozytywne komentarze o moich bombeczkach. Jak oglądam na Waszych blogach jakie cudeńka robicie, to mi normalnie wstyd te moje wypociny prezentować ;)

Pozdrawiam serdecznie!

3 komentarze:

  1. Co Ty kochana piszesz, jaki wstyd? Pięknie wyszywasz, ozdoby super!Pewnie,że dziewczyny mają złote rączki i robią cuda, ale my cieszy się z tego co my robimy i co nam sprawia przyjemność.
    Pozdrawiam, pa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie wypociny ??!!
    Kobietko...tworzysz sliczne rzeczy i każda z nich jest wyjątkowa:) Ja sama podziwiam na blogach koleżanek ,te duże ,misterne obrazy...sama nigdy bym się nie podjęła wyhaftowania takowych.
    Jednak lubię swoje małe hafciki ,w każdy z nich wkłada się kawałek swojego serca...i dlatego każdy jest wyjątkowy:)
    Pozdrawiam serdecznie:0
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, aby wena i chęci szybko wróciły :) W słoiku sporo nitek uzbierałaś :)

    OdpowiedzUsuń