poniedziałek, 18 lutego 2013

Zakupy

Dawno nie prezentowałam moich nowych robótkowych półproduktów. Ostatnio wspominałam, że  jeszcze powstanie haftowana biżuteria. Wprawdzie mam kilka baz do kaboszonów wcześniej zakupionych, ale nie mogłam się powstrzymać przed nabyciem dodatkowych.


A to jest moja ulubienica :)



Nic tylko kombinować wzorki i wypełniać te cudeńka. Tymczasem pochłonęło mnie szydełko. Postaram się niedługo pochwalić moim "osiągnięciem" ;)

Jakiś czas temu zakupiłam też kilka książek o robótkach. Nie wszystkie techniki w nich zawarte mam już opanowane, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby kiedyś jakiś projekt wykonać :) No może poza brakiem czasu.


Powoli zaczynam się przyzwyczajać do życia w Krakowie. Jedne co mi teraz tak bardzo dokucza to smog. Tak, tak...w takim pięknym mieście bywa naprawdę wysokie stężenie tego szkodliwego pyłu. Nie wiem od czego to zależy, ale na mnie bardzo negatywnie to wpływa. Ból głowy przez cały dzień murowany. Niech ta zima szybciej mija!

P.S. Czy ktoś poza mną ma problemy z anonimowymi spamowymi komentarzami? Czy można je jakoś zablokować? Jeśli nie znajdę na nie żadnego rozwiązania to będe musiała włączyć funkcję zatwierdzania komentarzy, bo nie uśmiecha mi się ciągłe kasowanie spamu z moich postów.

Pozdrawiam serdecznie!
E.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Ponownie w wirtualnym świecie

Po przeprowadzce do Krakowa nie mieliśmy dostępu do internetu. Uzmysłowiłam sobie jak jestem od niego zależna w codziennym życiu: robienie przelewów, szukanie przedszkola, sprawdzenie jak dojechać w różne miejsca w nowym mieście itd. Odczekaliśmy w kolejce u dostawcy internetu prawie trzy tygodnie i możemy ponownie cieszyć się dostępem do wirtualnego świata :)
Powoli organizujemy  nasze rodzinne życie w nowym mieście i mieszkaniu. Niestety przy trójce takich brzdąców i zimowej aurze nie mamy czasu i możliwości na podziwianie uroków Krakowa. Z utęsknieniem wyczekuję wiosny, wypadów do ciekawych zakątków miasta i poza miasto.

Jak pewnie się domyślacie w związku ze zmianami jakie miały ostatnio miejsce nie było czasu na robótkowanie. Jedyne co udało mi się wykonać, to malutki hafcik do naszyjnika dla mamy. Wzorek częściowo zaczerpnięty ze starego TWOCSa, ale został niemal w całości zmieniony na potrzeby wielkości bazy medalionu. Do zawieszenia wisiorka użyłam czarnego sznurka jubilerskiego.
Na pewno nie jest to moja ostatnia haftowana biżuteria. Zdjęcie zrobione na "modelce- właścicielce" :)









Pozdrawiam Was serdecznie! Po raz pierwszy z Krakowa :)
E.